Informujemy, iż nasz sklep internetowy wykorzystuje technologię plików cookies a jednocześnie nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w tych plikach (tzw. „ciasteczkach”).

close

Theme Settings

Mode Layout
Curent color
Active color
Choose your colors
Curent Color:
Reset

RECENT POSTS

Pierogowóz

Pierogowóz

Food Trucki Pasja Na Kółkach kwi 14, 2019 Recenzje. 0 Comments

Do wizyty w Pierogowozie przymierzałem się kilkukrotnie. Jakoś nigdy nie było mi po drodze, bo albo byłem w danym momencie już objedzony, albo po prostu nie miałem czasu do nich podejść. Może było to też spowodowane tym, że pierogi dla mnie osobiście nie stanowiły jakiejś wielkiej atrakcji. Dlaczego? Bo mam to wielkie szczęście, że przepyszne domowe pierogi serwuje mi regularnie babcia mojej żony. Dlatego też w odróżnieniu od innych, nie mam potrzeby jedzenia ich na mieście. Jednak od kilku lat obserwuję zjawisko kolejek przed wejściem do jednego lokalu z pierogami w Gdańsku Oliwie, gdzie niedaleko mieszkam i nie mogę się nadziwić temu fenomenowi. Wygląda na to, że „pierodżi” wróciły do łaski. Jest to też danie, które idealnie spisuje się jako street food. Mozna je łatwo zjeść na tacce, wyłącznie przy użyciu widelczyka i nie uwalisz się nimi jak, chociażby kapiącym sosem z burgera. Jest to też danie, które w zależności od farszu mogą zjeść wegetarianie. Jest to więc takie trochę połączenie tradycji z nowoczesnymi kulinarnymi trendami. 
Wracając do Pierogowozu. Pomyślałem o nich, gdyż ostatnio dosyć dużo opowiadałem ludziom o zmianach w kuchni na food truckach, szczególnie na południu Polski, gdzie zaczęły powstawać samochody z polskimi regionalnymi potrawami w street foodowym wydaniu. Tymczasem pod nosem miałem w Trójmieście auto, które promuje kuchnię kaszubską i już od kilku lat kursuje po naszych ulicach. 

Pierwszy raz widziałem ich stojących przy parkingu na dzielnicy Witomino w Gdyni. Pierogowóz był wtedy jeszcze białą “pierogoprzyczepą” wymalowaną w kaszubskie wzory. Właściciele po jakimś czasie przesiedli się do Mercedesa 308 „Kaczki” i zaczęli być mobilni. Dzisiaj ich trucka spotkacie m.in. co sobotę (przez cały rok!!!) w Gdyni Orłowie przy okazji targu Jadłostajnia. Biały food truck w charakterystyczny wzór haftu kaszubskiego stoi pod pięknym kasztanem przed wejściem na targ. Przy ich samochodzie rozstawiony jest stół z zupami, które produkowane są specjalnie dla Pierogowozu, a obok pali się ognisko podgrzewające potrawę w ustawionym nad nim kociołku. Zimą klienci dogrzewają się przy ognisku, grillując zakupione kiełbaski. 
Food truck działa praktycznie cały rok. Poza Jadłostajnią pojawia się na wybranych eventach, robi cateringi albo karmi pracowników trójmiejskich firm, którzy zapraszają go specjalnie do siebie. Na trucku spotkacie właściciela — Pana Dariusza, który z miłą chęcią opowie o tym, co aktualnie ma w menu. Ponad 20-letnie doświadczenie w roli kucharza daje mu wiedzę i umiejętności w przygotowywaniu praktycznie dowolnej kuchni pod indywidualne zamówienia klienta. Dlatego też Pierogowóz to nie tylko pierogi, ale również inne dania kuchni polskiej, takie jak m.in. ruchanki, czyli inaczej racuchy, różnego rodzaju zupy, potrawy z grilla czy np. śledź z kaszub.
Główną jednak pozycją są pierogi i można je zamówić w kilku zmieniających się wariacjach. Mamy pierogi na słodko: z truskawkami, jagodami, wiśnią, malinami czy wędzoną śliwką. Bywają pierogi z twarogiem, pierogi jarskie, indyjskie, z białą kiełbasą, gęsiną, czy kaszanką. Podczas mojej wizyty spróbowaliśmy pierogów z królikiem oraz z bobem. Pierogi możemy dowolnie dobrać według własnych preferencji. Jedna porcja to w sumie 8 sztuk w cenie 15 zł. Dodatkowo mogą być polane okrasą z cebulki i boczku czy śmietaną w wersji na słodko.
 
Wersja z królika petarda. Wypchane po brzegi mięskiem, bardzo smaczne i idealnie komponowały się z okrasą. Te z bobem ciut niedoprawione, ale również smaczne. Usiedliśmy pod kasztanem na specjalnie podstawionych dla klientów Pierogowozu ławach. Wszystkie również udekorowane w kaszubskie wzorki.
 Mimo że to połowa kwietnia i świeciło słońce, to było wyjątkowo chłodno i dlatego zdecydowałem się domówić na dokładkę bogracz z kociołka. Bogracz to rozgrzewający węgierski gulasz, który składa się z gęstej zupy z m.in. tłustego mięsa, papryki oraz pomidorów. Oryginalnie powinien być na mięsie wołowym, ale tutaj mamy wersję na mieszance mięs, co też wpływa na przystępną cenę tego dania. Za 12 zł dostajemy solidną porcję zupy z pajdą świeżego wiejskiego chleba. Danie, którym spokojnie się najemy. Gulasz był gorący, gęsty i dobrze doprawiony. Bardzo podpasował w taki właśnie chłodny wiosenny dzień.

Co do minusów, to można by trochę bardziej zadbać o wygląd auta. Podmalować rdzę i ogarnąć literki w menu. Coś się tam widocznie poprzestawiało i część liter odpadła podczas jazdy. Chyba że jest to celowy zabieg, dzięki któremu klient czekający na jedzenie może zająć swój umysł odgadywaniem znaczenia tego, co jest zapisane na tablicy.;)
 Plusem natomiast są miski z wodą dla piesków, ustawione pod truckiem. Na Kolibki przychodzi bardzo dużo psiarzy i w cieplejsze dni pupile zdecydowanie docenią ten gest. 

Polecam wszystkim tym, którzy mają ochotę na smaczne pierogi, a nie chcą stać w ogromnej kolejce przed lokalem i patrzeć na talerze jedzących ludzi. Jest to też super propozycja na weekendowy spacer z psiakiem, który będzie mógł pohasać sobie na niedalekiej legalnej psiej plaży, lub psim wybiegu na Kolibkach. Przy okazji można zrobić zakupy w Jadłostajni, a jak zgłodniejecie wpadnijcie koniecznie do Pierogowozu na regionalne przysmaki.

 


https://www.facebook.com/MobilePizzaItaliana/

Zakres cen: 14zł - 22zł

Godziny pracy: 12.00 - 20.00

Leave your reply

*
**Not Published
*Site url with http://
*